Bitwy pod Parkanami - Warszawa

Bitwy pod Parkanami

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj
Bitwy pod Parkanami
Wojna polsko-turecka 1683-1699

Juliusz Kossak, Bitwy pod Parkanami
Data 7 października 1683,
9 października 1683
Miejsce Parkany (obecnie słowackie Štúrovo)
Wynik 7.10. - przegrana Polaków,
9.10. - wygrana Polaków
Terytorium Węgry (obecnie Słowacja)
Strony konfliktu
I Rzeczpospolita,
Austria
Imperium osmańskie
Dowódcy
Jan III Sobieski Kara Mehmed Paşa
Siły
7.10. około 10 tys. jazdy
9.10. około 30 tys. żołnierzy
7.10. 15 000 żołnierzy, w tym 2000 piechoty
9.10. 36 000 żołnierzy (głównie jazda)
Wojna polsko-turecka 1683-1699

Wiedeń - Parkany - Jazłowiec - Jassy - Kamieniec Podolski - Suczawa - Uścieczko - Lwów - Podhajce

Parkany

Pod Parkanami zostały stoczone dwie bitwy w przeciągu 2 dni.

7 października 1683 wojska polskie zostały zaskoczone przez nacierające oddziały Kara Mehmeda. Gdyby nie bohaterski polski żołnierz, zginąłby także w czasie ucieczki król polski, Jan III Sobieski.

Słynną stała się druga z kolei potyczka z dnia 9 października 1683, zwycięska dla dowodzącego wojskami polsko-austriackimi Jana III Sobieskiego. Część historyków znacznie bardziej ceni ją niż opiewaną przez przeszłych autorów Wiktorię Wiedeńską. Broniący północnych Węgier Turcy ponieśli druzgocącą klęskę.

Praktycznie całkowita masakra spotkała kilkudziesięciotysięczną armię turecką, a droga do wyzwolenia Węgier stała otworem. Sprzeciw austriacki nie pozwolił jednak połączonym armiom koalicji wyzwolić krajów korony Św. Stefana, co mogłoby się udać w ciągu kilku miesięcy, gdyż siły tureckie były całkowicie rozbite.

Bitwa pod Parkanami, płaskorzeźba na attyce pałacu w Wilanowie

Spis treści

[edytuj] Pierwsza bitwa pod Parkanami

Po wiktorii wiedeńskiej licząca 32 000 żołnierzy armia polsko-cesarska, dowodzona przez Jana III Sobieskiego, maszerowała lewym brzegiem Dunaju na Esztergom. Wojska Sobieskiego, lekceważąc pobitych pod Wiedniem Turków, podzielone były na kilka znacznie od siebie oddalonych grup. Niespodziewanie 7 października dowodzona przez Stefana Bidzińskiego straż przednia licząca 1000 polskiej jazdy i dragonii wraz z idącą za nią grupą hetmana Stanisława Jabłonowskiego zostały zaatakowane i rozbite przez armię turecką paszy budzińskiego Kara Mehmeda, liczącą 15 000 żołnierzy, w tym 2000 piechoty.

Sobieski, który miał przy sobie 4000 żołnierzy, ruszył natychmiast z pomocą, zamierzając zatrzymać Turków do chwili nadejścia pozostałych sił. Król uszykował swą jazdę w jedną linię ze słabą rezerwą. Zarówno lewe, jak i prawe skrzydło odparły tureckie natarcia, jednak prawe, dowodzone przez Jabłonowskiego zostało rozbite w pościgu. Ponieważ wojska polskie zostały otoczone, Sobieski wydal husarzom rozkaz szarży na siły tureckie, które znajdowały się na tyłach. Na widok uchodzącej do tyłu husarii pozostałą polską jazdę ogarnęła panika, na skutek której omal nie stratowano króla. Król, widząc panikę, nakazał swemu synowi Jakubowi ucieczkę, a sam bezskutecznie próbował jeszcze zawrócić uchodzące wojska.

Sobieski przez pół mili uciekał wraz z 7 towarzyszami. Razem z królem uchodził koniuszy koronny Marek Matczyński. Gdy dwóch spahisów dogoniło króla, zasłonił go nieznany z imienia rajtar pochodzący prawdopodobnie z chłopów. Sobieski poczuł się bezpieczny dopiero wtedy, gdy dotarł do nadchodzącej polskiej piechoty i regimentów jazdy Karola Lotaryńskiego.

Ścigający Polaków Turcy zadali im znaczne straty. Przed całkowitą zagładą jazdę polską uratowała nadciągająca polska piechota i austriacka jazda, na widok których Turcy wstrzymali pościg. Przez pewien czas Turcy byli przekonani, że Sobieski poległ. Spowodowane było to tym, że znaleźli na pobojowisku ciało wojewody pomorskiego Władysława Denhoffa, bardzo podobnego do króla. Głowę wojewody odcięto i triumfalnie odwieziono do Budy.

[edytuj] Druga bitwa pod Parkanami

Król Polski 8 października skoncentrował wszystkie siły i następnego dnia postanowił ponownie stoczyc bitwę. Także Turcy zwiększyli liczebność swej armii do 36 000 żołnierzy (głównie jazda), rozwijając się na północny zachód od Parkan, przy czym same Parkany obsadzone przez janczarów stanowiły osłonę lewego skrzydło armii tureckiej. Za szykiem tureckim znajdowała się rzeka Garam - dopływ Dunaju. Turcy pragnęli swym prawym skrzydłem złamać lewe skrzydło armii Sobieskiego i zepchnąć je do Dunaju. Sobieski przewidział to, dlatego oparł liczące 7500 ustawionej w szachownicę jazdy i piechoty lewe skrzydło o wzgórza. W środku szyku stanęły liczące 16 000 żołnierzy wojska austriackie - piechota w centrum, a jazda na skrzydłach. Zadaniem lewego skrzydła i centrum było związanie Turków walką. W tym czasie prawe skrzydło polskie miało odciąć nieprzyjaciela od Parkan, uniemożliwiając w ten sposób odwrót.

Pierwsze uderzenie Turcy przeprowadzili przeciwko wojskom austriackim i zostali odparci. Następnie większość sił tureckich zaczęła koncentrować się naprzeciw lewego skrzydła armii Sobieskiego. Ataki jazdy tureckiej powstrzymywała swym ogniem polska piechota i artyleria. Następnie następowały kontrataki jazdy Jabłonowskiego. Przedłużająca się walka na tym skrzydle coraz bardziej absorbowała uwagę Turków, co pozwoliło Sobieskiemu podsunąć jazdę prawego skrzydła pod Parkany i odciąć Turkom jedyną drogę odwrotu przez most. Fakt ten połączony z narastającym naciskiem sił polsko-austriackich spowodował, że Turcy rzucili się do ucieczki. Przedmoście zdobyła polska i austriacka piechota, a sam most zawalił się na skutek celnego ognia artylerii Marcina Kątskiego. Jazda turecka próbowała przeprawy przez Dunaj na Esztergom, wyginęła jednak pod ogniem Polaków i Austriaków.


[edytuj] Zobacz też

[edytuj] Literatura

  • Mała Encyklopedia Wojskowa, 1967, Wydanie I
  • Paweł Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów. Calamitatis Regnum, ISBN 83-06-01093-0, s. 251-252




suzuki salony suknie lubne Gosia Andrzejewicz Plus wypadanie wosw wzory umw
Oferta sinologiczna
Wpis pochodzi ze strony sinolog.pl: Chiny okiem pewnego sinologa. Postanowiłem, że pora stworzyć w sieci mały kącik, gdzie zamieszczę swoją ofertę tłumaczeniowo-naukową. Miało to być miejsce poświęcone tylko i wyłącznie temu, czyli niewielka, przejrzysta strona z podstawowymi informacjami i danymi kontaktowymi. Tak oto urodziły się dwie strony. A zatem, jeśli szukasz tłumacza języka chińskiego, jeśli potrzebujesz tłumaczenia pisemnego, ustnego lub też [...]
“Znak”: Świat patrzy na Chiny
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. “Znak”: Świat patrzy na Chiny Uznałem, że warto przekazać Wam poniższą informację, a to dlatego, że z całych sił popieram wszystko, co posłużyć może poszerzeniu wiadomości o Chinach w zdecydowanie niedoinformowanej pod tym względem Polsce. Warto! Chiny. Piękne, niezmierzone, ciągle jakby trochę nierzeczywiste. Jakże często tłumaczymy, że nie da się ich opisać językiem ludzi Zachodu. I że w związku z tym [...]
Wiosenne porządki deluxe
Wpis pochodzi ze strony sinolog.pl: Chiny okiem pewnego sinologa. Otóż mam przyjemność ogłosić niniejszym, że z porankiem dzisiejszym zakończyłem szereg działań aktualizacyjno-modyfikacyjno-usprawniających w całym serwisie sinolog.pl. Mianowicie zaktualizowałem WordPressy tam, gdzie aktualizacji wymagały (czyli wszędzie) oraz zaktualizowałem i znacząco odchudziłem silnik Galerii. W związku z tym wszystko powinno chodzić teraz szybciej i zgrabniej. Ponadto, po kilkunastu miesiącach braku tej funkcjonalności, przywróciłem możliwość komentowania [...]
SinoForum - prawie jak w Chinach
Wpis pochodzi ze strony sinolog.pl: Chiny okiem pewnego sinologa. Witam Państwa bardzo serdecznie! Moja niezaspokojona żądza ingerencji w treść polskiego (i nie tylko) internetu zaowocowała w bieżącym tygodniu uruchomieniem kolejnego wspaniałego, błyskotliwego i jakże potrzebnego projektu! Otóż sfrustrowany brakiem porządnego, samodzielnego, niezależnego i wszechstronnego forum internetowego dotyczącego Chin postanowiłem zabrać się do roboty i postawić takowe. Czy coś mi z tego wyjdzie, czy nie [...]
SinoForum - prawie jak w Chinach
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. SinoForum - prawie jak w Chinach Witam Państwa bardzo serdecznie! Moja niezaspokojona żądza ingerencji w treść polskiego (i nie tylko) internetu zaowocowała w bieżącym tygodniu uruchomieniem kolejnego wspaniałego, błyskotliwego i jakże potrzebnego projektu! Otóż sfrustrowany brakiem porządnego, samodzielnego, niezależnego i wszechstronnego forum internetowego dotyczącego Chin postanowiłem zabrać się do roboty i postawić takowe. Niby coś tam istnieje w tym polskim internecie, ale [...]