Potamologia - Warszawa

Potamologia

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Potamologia (z gr. пοταμός potamós = 'rzeka') – nauka geograficzna (dział hydrologii), zajmująca się badaniem cieków, jak np. rzek: ich zasilania, typów koryta, zmian stanów wody, ustrojów rzecznych, zmienności przepływów, przebiegu zjawisk lodowych, zmian temperatur i składu chemicznego wody, a także organizmów żywych występujących w rzekach (biopotamologia).

Nauka ta pozwala np. ostrzegać przed powodziami.

Zobacz też: przegląd zagadnień z zakresu geografii





Bad Boys Blue Baltimora domy Bugaria pozycjonowanie auto wie
Niemoc
Jak trudno żyć,
Gdy inne gwiazdy świecą.
Jak trudno żyć,
Gdy inne prośby w górę lecą.

Czy słyszysz, gdy pytam
Jak dalej żyć?
Czy czujesz, gdy chwytam
Twą dłoń, bo chcę być.

Jak długo mam trwać?
Pozwól mi żyć,
Bo nie chcę w cieniu
Dłużej się kryć!

Zgasła ma dusza
pełna uroków...
Pragnąca spełnienia
myśli potoków...

Nie widzę już słońca,
Ni ciemności nocy.
Zbliżam się do końca,
Nie ma już pomocy.

Czy żal mi życia?
Utraty chwil?
Czy wolę odkrycia
Oddalone o sto mil.

Nie błyskam już pełnią,
Bo nie ma już nic.
Niespełnione marzenia
-będą we mnie tkwić.

Nie słyszę już dzwonów...
Ni śpiewu aniołów...

-jestem wśród popiołów.



Rebus graficzny
Trzy na pierwszy rzut:


Witam
Serdecznie witam wszystkich. icon_biggrin.gif
Okres
JAK przyśpieszyć okres ? PROSZE POMOCY ohmy.gif sad.gif icon_cry.gif Z GóRY DZIA
Dni świąteczne, okazje, manifestacje...
Polacy baaardzo lubią świętować, ale oprócz tych tradycyjnych świąt znanych wszem i wobec, są różne dni w kalendarzu poświęcone wydarzeniom, ludziom, rzeczom, zwierzętom... Jakie znacie? Co o nich sądzicie?

Mnie np. bardzo podoba się Dzień Piwa smile.gif - 23 kwietnia, a 24 kwietnia jest Dzień Kaca. (tego drugiego nie wiedziałam aż do dzisiaj)
Za bzdurne uważam obchodzenie w Polsce Dnia Świętego Patryka - 17 kwietnia, szczególnie w wydaniu krakowskim , gdzie na jednej z knajp wisiało hasło : "Wszyscy chcą być Irlandczykami", a piwo było barwione na zielono. Oczywiście nie było to żadne odchodzenie święta, tylko zwykły komercjalizm właścicieli knajp. Do tego syf i gnuj zrobiony przez przyjezdnych, spanie na krzesłach i rzyganie w kiblu. Kiedyś miałam taką jedną, ulubioną knajpkę - Bastylię, pozorującą na więzienie. Niestety znalazł sie nowy właściciel i zrobił nową dekorację - typowo angielską (duże ekrany TV, sport na okrągło i mega zdjęcia piłkarzy) - już nigdy tam nie pójdę!